Bloog Wirtualna Polska
Są 1 272 333 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Moje życie to muzyka

sobota, 02 stycznia 2010 13:16

Zapraszam wszystkich na mojego bloga,w którym chcę podzielić się tym czym żyłem i czym chcę nadal żyć,a mianowicie muzyką i związanymi z nią pokrewnymi działalnościami.Znajdziecie też tutaj dużo moich archiwalnych zdjęć,trochę wspomnień z życia klezmera,a także trochę utworów w moim wykonaniu,tych starych archiwalnych i tych nowych nagranych w moim prywatnym studio muzycznym.Myślę,że po zapoznaniu się z moim blogiem wpiszecie się do KSIĘGI GOŚCI,a także wystawicie swoją ocenę w GŁOSUJ NA BLOOG.Jeszcze jedno-raz na jakiś czas wpisuję moją historię do blooga,w miarę mojego wolnego czasu,dlatego nie jest ona na bieżąco z moją obecną działalnością.Ale zanim zaczniecie czytać moją muzyczną historię,zapraszam do oglądnięcia dwóch filmów,pierwszy to już archiwum z mojego występu z zespołem JUMP BAND z 1987 r, drugi z najnowszego mojego krótkiego recitalu.Już za niedługo będzie specjalna kategoria moich nagrań na moim bloogu,a narazie zamieszczam nowości na jego początku.Właśnie nagrałem jako hołd mojemu zmarłemu znajomemu z czasów,kiedy pracowałem na estradzie Bogusiowi Mecowi jego największy przebój JEJ PORTRET i pozwalam sobie zamieścić na początku mojego blooga.




 

 

 



Podziel się
oceń
4
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Moje początki

wtorek, 05 stycznia 2010 19:34

Tak zaczęła się moja przygoda z muzyką.Chodziłem jeszcze do Liceum im.Sobieskiego w Krakowie,grając w piłkę nożną w bramce w MKS Sobieski,a potem w Cracovii w juniorach,jak zaświtała myśl o utworzeniu zespołu big beatowego.Skończyłem przecież Szkołę Muzyczną,nie pasjonowałem się muzyką poważną,ale poniósł mnie nowy styl muzyki big beat.Trafiłem przez przypadek na Rysia Kopciucha,syna pracownika Liceum,który starszy ode mnie o rok i też uczeń tego Liceum,chciał grać,a nieżle grał na gitarze basowej.Dobraliśmy jeszcze Jasia Hubricha-gitarzystę,Andrzeja Nodzeńskiego-gitarzystę rytmicznego,perkusistę,którego po latach nazwiska już nie pamiętam,nazwaliśmy się HRABIOWIE i pierwszy występ dalismy w Bieżanowie Drożdżowni w sali tamtejszego klubu sportowego.Co to był za występ,jako wzmacniacze były radia popularne wtedy na rynku mające moc 7 wat,do nich podłączone głośniki bez obudowy leżące na scenie /szkoda ,że nie ma zdjęć z tego występu/.W programie największe hity lat 60-tych,takich zespołów jak The Animals,Rolling Stones,Kings,The Beatles i wszystko nie po angielsku,z własnymi tekstami,które przeważnie pisał Rysiek Kopciuch.W tamtych latach przyszła moda na kluby muzyczne tak jak w Anglii,mieliśmy własny w GEOLOGU,koło Biprostalu w Krakowie.Mieliśmy własnych fanów,a szczególnie mile wspominam fanki.Graliśmy tam kilka lat,w międzyczasie dołączył do nas perkusista Jurek Bezucha /póżniej Dżamble/.Wszystko to trwało do początków lat 70-tych,póżniej nagle odeszło na zawsze trzech członków naszego zespołu Andrzej Nodzeński,Jasio Hubrich a trochę póżniej Jurek Bezucha,z którym jeszcze zdążyłem pograć w grupie THE LESSERS.Ale o tym potem.

 



Podziel się
oceń
1
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Dalej było tak

czwartek, 07 stycznia 2010 12:40

Po rozpadce grupy HRABIOWIE,szybko zostałem zaangażowany do zespołu muzycznego LECHICI,przez szefa tego zespołu Andrzeja Wiejaka,jako klawiszowiec.Oprócz nas zespół tworzyli bracia Szlękowie-Janusz na git.basowej,Stasiu jako wokalista i perkusista,którego po latach nazwiska już nie kojarzę.Zespół ten napisał piosenkę pt.Córka Grabarza,pod którą potem podszył się inny wykonawca i tak to zostało do dzisiaj,bo tę piosenkę jeszcze czasami można posłuchać na dancingach.Był rok 1967,który okazał się szczęśliwy dla mnie.Mój ówczesny przyjaciel Jacek Cz.przyszedł do Klubu Sportowego Prądniczanka,gdzie właśnie grałem z zespołem  /tam był nasz stały muzyczny klub/ ze swoją dziewczyną i koleżanką Urszulą z którą jestem do dnia dzisiejszego.Graliśmy dużo,ale jak to zwykle bywa musiał nastąpić kres naszych występów.Z zespołu tego nie żyje już perkusista i basista Janusz Szlęk.Pozostały po nas stare nieczytelne nagrania,które przechowuję w swoim archiwum.

 



Podziel się
oceń
3
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Kolejne zespoły

sobota, 09 stycznia 2010 22:39

Po rozpadzie się zespołu LECHICI,wyemigrowałem z Krakowa,przeniosłem swoje życie muzyczne do Nowej Huty.Za namową Jana Wojdaka zostałem członkiem zespołu ZEFIRY.który istniał przy Zakładach Tytoniowych w Czyżynach.Grałem razem z Marianem Pluteckim-gitara,Januszem Wojdakiem-gitara ,śpiew,Ireneuszem Karolewiczem-gitara basowa,Zdzisławem Nazarko-perkusja.Jeden z naszych nagranych wtedy amatorsko utworów pojawił się na pocztówce dżwiękowej,tak bardzo wtedy popularnych i podobno bardzo dobrze się sprzedawał.Janusz Wojdak postanowił zmienić profil zespołu,zaczęliśmy coraz więcej grać utworów ludowych w nowych wersjach/ja na organach prod.NRD Matador zakupionych przez Zakłady Tytoniowe/.Dołączył do nas Tadeusz Kożuch-skrzypce,który równolegle z nami grał w zespole Anawa z Markiem Grechutą,a perkusistę Zdzisława Nazarko zastąpił też Zdzisław Gogulski.Nazwa zespołu została zmieniona na Zespół Folk GÓRALE,póżniejszy zdobywca pierwszego miejsca w Gitariadzie 1968r. organizowanej w hali sportowo- widowiskowej (garaży)w Nowej Hucie,gdzie między innymi w pobitym polu zostawił zespół LABORATORIUM,oraz zdobywca I miejsca na konkursie zespołów Polski południowej , organizowanego przez CRZZ w Żywcu.Po tych sukcesach zespół przestał istnieć,a ja który zawsze prosperowałem w słuchaniu i śpiewaniu muzykę soul i blues,postanowiłem znależć zespół na miarę moich oczekiwań.Czekałem niedługo,bo wcześniej poznałem nowohuckich muzyków Marka Patrzałka i Rysia Idziego,którzy zaproponowali mi współpracę w działającym i znanym na terenie Nowej Huty zespole,ale to w następnej części moich muzycznych zwierzeń.

 


 


 


 


 



Podziel się
oceń
2
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Jeszcze w Nowej Hucie

niedziela, 10 stycznia 2010 11:08

Jest rok 1968 zaczynam współpracę z grupą AB OVO,którą tworzą Adam Poręba-gitara,Marek Patrzałek-gitara bas,Ryszard Idzi-perkusja.Próby pamiętam odbywały się w piwnicy u Adama,który miał tam taki mały własny klubik,a w nim stała szafka gitarowa VOX,taka sama jaką używali Beatlesi.Adam grał na znakomitej podróbce gitary Rickenbacker-wielu gitarzystów zazdrościło mu tego sprzętu.Repertuar jaki grywaliśmy,to oprócz próbek własnych kompozycji,muzyka soul i rock,a specjalizowaliśmy się w utworach Jimmy Hendrixa.W swoich zbiorach posiadam dwa utwory nagrane na próbach,które oczywiście zamieszczę w tym bloogu.Graliśmy wieczorki taneczne we Violi, imprezy nad zalewem i daliśmy kilka koncertów.W chwilach wolnych spotykałem się z wieloma kolegami muzykami w Klubue Studenckim POD JASZCZURAMI i z tych spotkań między innymi z Antkiem Krupą,powstała myśl o wspólnym muzykowaniu.Postanowiłem powrócić z Nowej Huty do Krakowa,o tym opowiem w następnym artykuliku.

 


 



Podziel się
oceń
1
0

komentarze (22) | dodaj komentarz

Leserzy z Krakowa,a ja z nimi

poniedziałek, 11 stycznia 2010 13:59

The Lessers,formacja muzyczna założona przez Antka Krupę /dziś redaktora muzycznego Polskiego Radia Kraków/,skupiająca w tamtych latach samych najlepszych krakowskich muzyków,takich jak Marian Pawlik,Benek Radecki /póżniej Dżamble/,Jerzy Dura/póżniej Tropicale Thaiti Granda Banda/,Jerzy Piwowarski,Jan Kaleta,czasami zespół zasilali słynni jazzmani Jan Jarczyk i Zbigniew Seifert.Dlatego byłem bardzo szczęśliwy,że zaproponowano mi członkostwo w tej grupie,Był to tzw trzeci okres i ostatni trwania Lessersów.Wraz ze mną grali wtedy:Antoni Krupa-git,Ryszard Kopciuch-git.bas,Jerzy Bezucha-perkusja,Marek Michalak-puzon.Na Ogólnopolskim Przeglądzie Zespołów Młodzieżowych Częstochowa 1969,dostaliśmy wyróżnienie.Fragment tego koncertu jest zapisany na taśmie /w bardzo złym stanie/,ale również zostanie umieszczony w moim bloogu.Podczas tej imprezy poznaliśmy też zespół Czerwono-Czarnych,którzy występowali jako gwiazdy,oczywiście skończyło się to nasiadówką do póżnego rana,a póżniej konsekwencjami w postali bólu głowy.Z grupą The Lessers występowałem jako solista,a wiele imprez z naszym udziałem odbywało się w klubach studenckich,do momentu,aż zaczęły się słynne antykomunistyczne zamieszki wsród studentów w 1969 roku.

 

 

/przepraszam za jakość nagrania,ale wtedy nagrywano na byle jakim sprzęcie/


 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
oceń
1
1

komentarze (18) | dodaj komentarz

Chwila przerwy i ............

środa, 13 stycznia 2010 23:31

W 1970 roku postanowiłem przerwać moje muzykowanie.Miałem nawet propozycję grania z popularnymi wtedy zespołami jak wrocławski ROMUALD I ROMAN,a także z grupą Krzysztofa Klenczona TRZY KORONY.Postanowiłem studiować,wybrałem prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim.Niestety pociąg do muzykowania był silniejszy,także po
pierwszym roku studiów wróciłem do muzyki.W 1975 roku otrzymałem propozycję z Teatru STU Krzysztofa Jasińskiego zagrania jako aktor i muzyk w spektaklu EXODUS.W teatrze poznałem wielu fantastycznych ludzi,jak Halinę Jarczyk,Włodka Jasińskiego,czy Janusza Stokłosę.Zagrałem wiele spektakli,ale najbardziej wspominam dwa,jeden w Szczecinie na Zamku Książąt Pomorskich,gdzie na dwie godziny przed spektaklem,został odwieziony do szpitala Janusz Stokłosa,a ja za niego musiałem zagrać na fortepianie i organach koncertowych.W ciągu dwóch niecałych godzin musiałem opanować cały muzyczny niełatwy materiał do spektaklu.Ale udało się i przez kilka miesięcy zasiadłem za Stokłosę za fortepianem.Drugi pamiętny spektakl to w Barbakanie w Krakowie,gdzie grupa moich kolegów postanowiła zrobić tzw.zielony spektakl,czyli noc niespodzianek.Spektakl EXODUS zaczynał się od kilku uderzeń w kotły fiharmoniczne/wszystko działo się w absolutnej ciemności/.Ktoś popuścił naciąg kotłów i zamiast potężnych uderzeń,wyszły dżwięki jakby ktoś uderzył w pudełko kartonowe.Teraz przyszła kolej na mnie,uderzałm palcami w klawiaturę fortepianu,a tu nic,okazuje się,że mam zalepioną klawiaturę taśmą klejącą.Jest potworna cisza na widowni,a ja odrywam taśmę i jest przerażający odgłos,oczywiście na sali konsternacja i pierwsze śmiechy.Ale najgłupszy kawał,to było obwiązanie drutem kolczastym gitary Krzysia Wierzchonia,który po ciemku próbował oswobodzić z drutu swój instrument i dotkliwie się pokaleczył,nie mówiąc o tym,że wyrwało mu się kilka nieparlamentarnych słów.Oj był po tym spektaklu dywanik u Krzysztofa Jasińskiego.Z teatrem STU współpracowałem do początku 1976 r,kiedy za namową Janusza Wojdaka,zostałem członkiem zespołu WAWELE,bardzo wtedy popularnym w Polsce.

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

WAWELE i TELEGRAM

piątek, 15 stycznia 2010 10:47

Przez prawie dwa lata współpracowałem z grupą WAWELE,wiele koncertując w Polsce i za granicą.Dokonaliśmy wiele nagrań radiowych i telewizyjnych,wystąpiliśmy też w telewizyjnym filmie bułgarskim,podczas Festiwalu Piosenki tzw.Politycznej,śpiewając między innymi szlagier O Nowej to Hucie piosenka w Bławgojewgradzie.Wystąpiliśmy też na Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu,gdzie za piosenkę" Po żołniersku znaczy dobrze"otrzymaliśmy wyróżnienie.W pażdzierniku weszliśmy do studia Polskich Nagrań i nagraliśmy płytę" Daj mi dzień".Bazując na materiale dżwiękowym z tej płyty wzięliśmy udział w kilku programach telewizyjnych.W styczniu 1977 roku z całym składem,oprócz Janusza Wojdaka,opuściliśmy Kraków i przenieśliśmy się do Estrady Szczecińskiej tworząc początkowo grupę WAWEL,a potem zmieniając nazwę na TELEGRAM.Kierownikem artystycznym tego zespołu był znany dzisiaj reżyser filmowy Jacek Bromski.Grupa TELEGRAM przez dwa lata istnienia dokonała kilku nagrań radiowych,wystąpiła w programie telewizyjnym TURNIEJ MIAST,wystąpiła na wielu koncertach w NRD z gwiazdami piosenki polskiej i niemieckiej.Podjęliśmy też współpracę ze znanym belgijskim piosenkarzem A.Seroca.Grając na tzw.estradzie i na zakupionych organach Hammonda /w Krakowie było ich tylko trzy/zamarzyłem sobie o stabilności,zerwaniem z życiem tzw.trasowym,postanowiłem zacząć życie klezmera.

Poniżej archiwalne nagranie z zespołem WAWELE z Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu 1976 r,śpiewają Jan Wojdak i Bogumił Dijuk

 

 

 

 

  

 

 

 



Podziel się
oceń
5
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

Zostałem klezmerem

piątek, 15 stycznia 2010 10:53

Początek 1979 roku to pierwsze moje spotkanie z muzyką lokalową.Dancingi wtedy tak popularne zawładnęły mną.Występowałem wraz z zespołem muzycznym w składzie:Jurek Gałczyński-git.bas,śpiew,Ja na klawiszach i śpiew,oraz Józek Berkowicz-perkusja w znanej krakowskiej restauracji CYGANERIA,dziś już nie istniejącej,następnie graliśmy w Myślenicach w restauracji też już której nie ma POD BLACHĄ,ale już z Ryśkiem Idzi na perkusji.To moje pierwsze spotkanie z tzw.knajpą,jako klezmer.Były to dla nas muzyków wspaniałe czasy,prawie nie odbierało się pensji,żyło się z tzw.boków.W lokalach były programy rozrywkowe,do których my muzycy podgrywaliśmy.To gwiazdy operetkowe,piosenkarze,iluzjoniści,a także pierwszy wizualny sex,czyli streep-tease.Cieszyły zarabiane pieniądze.To były najlepsze lata dla muzyków tzw.knajpianych,portierów,babć toaletowych i wiadomo kierowników lokali.Dzisiaj,to tylko zostało wspomnienie po tamtych latach.Ale nie przewidywałem,co przyniesie mi los.

 



Podziel się
oceń
2
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Dostałem propozycję wyjazdu do Finlandii

poniedziałek, 25 stycznia 2010 17:46

Grając POD BLACHĄ w Myślenicach,nie przypuszczałem,że już wkrótce zmieni się moje życie.Pewnego ranka wychodząc z domu spotkałem się z Grażyną i Edkiem Ostaszewskim,którzy bardzo długo pracowali jako muzycy w fińskich restauracjach i dostałem propozycję wyjazdu z nimi na kontrakt do Finlandii.Oczywiście takie wyjazdy odbywały się tylko za przyzwoleniem PAGARTU.Zaczęły się bardzo ciężkie dla mnie próby,gdyż do tej pory grałem na moich organach Hammonda,bez używania klawiatury basowej nożnej,niestety przyszedł teraz czas,aby się tego nauczyć.To bardzo ciężko grać rękami ,nogami i jeszcze do tego,śpiewać.Ale kusiły zachodnie zarobki i chęć zobaczenia po raz pierwszy Skandynawii,dlatego jako tako opanowałem to wszystko.Edek ,to świetny muzyk i bardzo pracowity.Potrafił nocami pisać nuty,aby dostarczyć je na następny dzień na próby.Grało się wszystko na żywo,nie tak jak dzisiaj.Zbliżał się upragniony wyjazd,podróż promem przez Bałtyk,aż dwa i pół dnia na morzu,dawało to lekki dreszczyk emocji,jak to wytrzymam,pierwszy mój rejs,co będzie jak dopadnie nas sztorm?Jak wypadnie mój debiut w Finlandii?Czy wogóle do niej dotrę??????


Podziel się
oceń
3
1

komentarze (5) | dodaj komentarz

poniedziałek, 20 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  14 664  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Archiwum

O mnie

Swoje pierwsze artystyczne kroki stawiałem w latach
60-tych w Krakowie w takich grupach muzycznych jak HRABIOWIE,AB OVO,
THE LESSERS,SZWAGRY .
W 1975 r otrzymałem propozycję z Teatru STU i przez rok występowałem, jako wokalista i aktor w spektaklu EXODUS,występując m.innymi na Festiwalu Studenckim FAMA w Świnoujściu.W roku 1976 zostałem członkiem krakow-
skiego zespołu WAWELE,z którym koncertowałem w kraju i za granicą a także wziąłem udział w Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu.
Z zespołem tym dokonałem licznych nagrań radiowych i telewizyjnych,oraz płyty p.t. Daj mi dzień.W kolejnym roku wraz z kolegami z zespołu odszedłem do Estrady Szczecińskiej i tam wspólnie z Jackiem Bromskim i Markiem Kulisiewiczem stworzyliśmy formację muzyczną TELEGRAM współpracując z belgijskim piosenkarzem
A.Seroca.
W 1979 roku opuściłem zespół i wyjechałem do Finlandii,grając w tamtejszych klubach i lokalach rozrywkowych.Z początkiem lat 80-tych wróciłem do kraju i na krótko zostałem członkiem zespołu TAHITI TROPICALE GRANDA BANDA,a po jego rozpadzie wyjechałem na Bliski Wschód występując m.innymi w Iraku ze Zdzisławą Sośnicką.
Od 1996-2002 r występowałem w lokalach gastronomicznych niemieckich.W 1999 roku nagrałem dla Polskiego Radia w Krakowie dwie własne kompozycje,z których jedna pt.Okręt ze snu uplasowała się w czołówce Listy
Przebojów.Ostatnio pracuję nad wydaniem swojej pierwszej solowej płyty.

O moim bloogu

UWAGA!W dziale ULUBIONE BLOOGI umieściłem linki utworów,nagranych przeze mnie do posłuchania po kliknięciu w tytuł.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 14664
Wpisy
  • liczba: 14
  • komentarze: 184
Galerie
  • liczba zdjęć: 52
  • komentarze: 8
Punkty konkursowe: 100
Bloog istnieje od: 2883 dni

Lubię to

Wizytówka


bobtop49

wirtualni.wp.pl

Wpisy znajomych

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl